poniedziałek, 19 września 2016

Letni Book Haul, czyli ostatni podmuch wakacji

Niezaprzeczalnie (dla większości) wakacje dobiegły końca. Pierwszego września uczniowie wygrzebali z czeluści szaf stroje apelowe i z grymasem na ustach zawitali pod miejscem dobrze znanym, ale nie koniecznie lubianym lub tym zupełnie obcym. Patrioci obchodzili kolejną, siedemdziesiątą siódmą rocznicę wybuchu II Wojny Światowej, a dorośli z trudem budzili się z charakterystycznego dla urlopowiczów letargu. Tak, niewątpliwie ten rozdział mamy już za sobą. Na kolejne przygody, nadmorską/nadgórską opaleniznę (osobiście nie polecam, zwłaszcza tej w kolorze świńskiego różu), nowe miejsca i znajomości musimy czekać cały okrągły rok - niezbyt pokrzepiająca wizja, prawda?
Ale, ale! Głowa i uszy do góry, bo z pomocą przyjdą wam niezapomniane wspomnienia oraz cała masa pamiątek... No i ja, Alokin W! A wraz ze mną moja góra książkowa, czyli coś w sam raz dla miłośników wędrówek górskich i moli książkowych. W końcu: kto pocieszy lepiej w taki dzień jak ten, jeśli nie dobra lektura?

Uwierzcie mi na słowo, że to nie miało tak wyglądać... Serio! Ale, wiecie jak to jest: wakacje=książkowe promocje=nasilenie nałogu u każdego książkoholika. Eh, to może ja już lepiej pokażę wam ten mój stosik?

Jakaś dziwna łuna bije od tego książkowego
szczytu
1. Od czego by tu zacząć? To może... od początku. Wszystko zaczęło się niewinnie. W czerwcu, w ostatnim tygodniu szkoły, razem z moją przyjaciółką (z którą, tak na marginesie dzielę mój książkowy nałóg - razem, wcale nie jest łatwiej) zamówiłam "Zanim się pojawiłeś" Jojo Moyes, o którym wtedy było bardzo głośno, co po przeczytaniu tej pozycji, wcale mnie już nie dziwi. Zdjęcia mojego egzemplarza niestety wam nie pokażę, bo aktualnie stacjonuje u koleżanki. Kiedy jednak do mnie wróci, na pewno przedstawię wam go tutaj.

2. Druga na liście jest "Duma i uprzedzenie" Jane Austen, którą upolowałam w pięknym wydaniu i całkiem przystępnej cenie w Biedronce:



3-6. W lipcu wraz z wcześniej wspomnianą Olą, odebrałyśmy na poczcie paczkę, w której znalazły się cztery moje książki: "Ktoś mnie pokocha", czyli dwanaście wakacyjnych opowiadań, dwunastu autorów, zebranych przez Stephanie Perkins, "Beatlesi. Powieść" Larsa Saabye Christensena, "Kiedy odszedłeś" Jojo Moyes oraz "Love, Rosie" Cecelii Ahern. Dwie ostatnie książki mieszkają tymczasowo u mojej drugiej przyjaciółki, więc na razie pokażę wam tylko te:



7-8. Od koleżanki mojej mamy dostałam kartę podarunkową do Empiku, przedwcześnie z racji zbliżających się urodzin. Mój wybór padł na: "Szklany Tron" Sarah J. Maas i "Rok 1984" Georga Orwella:



9-12. O tym, że dzielenie z kimś nałogu wcale nie jest dobre, świadczy fakt, iż Ola na początku sierpnia wyciągnęła mnie na szalone zakupy do Krakowa, gdzie są dwie naprawdę tanie księgarnie, w których upolowałam: "Triumf Owiec" Leonie Swan ( 9,50 zł), "I tak człowiek trafił na psa" Konrada Lorenza (12,00 zł), "Niepokój" Maggie Stiefvater (14,90 zł) i "Coś mojego" Marci Lyn Curtis (12,90 zł):





13-15. Kolejne zakupy w Biedronce, tym razem trzy powieści o Cmentarzu Zapomnianych Książek, czyli kolejno: "Cień Wiatru", "Gra Anioła" i "Więzień Nieba" Carlosa Ruiza Zafona w uroczym, kieszonkowym wydaniu:


16-17. Moje urodziny i dwie, nowe książki: "Bazgrolnik o psach" Barbary Szymanek, czyli potencjalna książka dla dzieci, w której ja, odnalazłam się doskonale i "Zielona mila" Stephena Kinga:



18-21. Ponownie odwiedziłam Empik, w celu odebrania paczki, w której wnętrzu znajdowały się następujące książki: "Twoim śladem" A. Meredith Walters, "Wyśnione miejsca" Brenny Yovanoff oraz "Doktor Jekyll i Pan Hyde" Roberta Louisa Stevensona. Przy okazji przygarnęłam nieplanowane "Małe życie" Hanya Yanagihary (jak widać mam "malutki" problem z odmianą imienia tej pani), czego... no cóż, nie żałuję:





22-24. Na miły koniec wakacji, a dobry początek roku szkolnego, przy okazji uzupełniania braków w postaci niektórych podręczników szkolnych, kupiłam ostatnie trzy książki... w tym haulu rzecz jasna! Są to: "Serce Europy" Normana Daviesa, "Syzyfowe Prace" Stefana Żeromskiego (zaciekawił i zachęcił mnie do tego fragment, który czytaliśmy na lekcji polskiego w tamtym roku - nie wiedzieć czemu, wszystkich to dziwi...) i "Córki Księżyca. Tom II" Lynne Ewing (za które zapłaciłam "aż" 3,11 zł):



Widać tu moją latarkę z telefonu,
na którą proszę nie zwracać uwagi!
Uf, udało nam się dobrnąć do końca... Siedząc przy biurku, jestem osaczona książkami właściwie z każdej strony. Chyba będę musiała się tym zająć, więc pora się z wami pożegnać. Mam nadzieję, że was nie zanudziłam na śmierć, bo nie to chciałam osiągnąć, publikując tego posta xD
Zgadza się, jest to pierwszy post na tym blogu i mam nadzieję, że nie ostatni ;) Wszelkie komentarze, wskazówki, uwagi, komentarze, przeczytam z  przyjemnością!^^ Chętnie zaglądnę do was na bloga i poczytam wasze wpisy, więc wszelkie linki mile widziane :) To co? Do zobaczenie w niedalekiej przyszłości?
Życzę wam miłego wieczoru przy dobrej herbatce i jeszcze lepszej książce - ja lecę stoczyć walkę na śmierć i życie z geografią!
Pozdrawiam cieplutko,
~ Alokin

6 komentarzy:

  1. Przepiękne są te pozycje, kilku bardzo zazdroszczę, m.in. Kinga i "Wyśnionych miejsc" - cudowna okładka. Ja wyjątkowo od kilku miesięcy niczego nie kupuję - oprócz Światów Równoległych, kioskowej serii książek. Chcę pozbyć się tematu pracy magisterskiej, a później będę nadrabiać, po prostu nadrabiać to, co mam. :) Pozdrawiam! Zapraszam do mnie!

    OdpowiedzUsuń
  2. Serdecznie polecam Szklany Tron i książki Maggie Stiefvater jeżeli jeszcze nie czytałaś! <3

    OdpowiedzUsuń
  3. wciąż Ci zazdroszczę tych wszystkich pozycji ... a raczej tego, że aż tyle ich Masz !
    Muszę kupić "Wyśnione miejsca", ale zapewne nastąpi to za 1000000 lat. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  5. Zazdroszczę Kinga <3 z wakacjami tak już jest, niby nie planuje się kupić dużej ilości książek, a potem promocje i tak robią swoje :D
    Wkrótce wybieram się z moją klasą na wycieczkę do Krakowa, może i mi uda się upolować jakieś fajne książki ;)
    Pozdrawiam, podwojnezycienatalii.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Zazdroszczę książki "Doktor Jekyll i Pan Hyde". Muszę w końcu uzupełnić biblioteczkę o tę pozycję :)
    Pozdrawiam
    https://bakerstreetlibrary.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń